WYPRAWKA PIERWSZY I TRZECI RAZ - CZYM SIĘ RÓŻNI

WYPRAWKA PIERWSZY I TRZECI RAZ - CZYM SIĘ RÓŻNI

Wyprawka kompletowana pierwszy raz jest doprecyzowana, przemyślana i zdecydowanie za duża. Wydaje nam się, że potrzebujemy wszystkiego, co gorsza, że potrzebujemy tego wszystkiego na już. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Maluszek nie potrzebuje tysiąca kocyków, ogromu zabawek i tych wszystkich, pięknych, idealnych ubranek. Wyprawkę dla Matyldy miałam skompletowaną na długo przed porodem, dla Kajetana w dniu narodzin nie brakowało mi niczego, za to dla Kai wyprawka była minimalistyczna i tak naprawdę załatwiłam ją podczas jednych zakupów. Miałam swoje "must have", które wiedziałam, że się przyda i sprawdzi. 


Z racji tego, że Kaja dzieli pokój z nami, bardzo chciałam stworzyć dla Niej mały kącik. Mała, przyjazna przestrzeń dla nowego członka rodziny. Nie chciałam wydawać ogromnych pieniędzy, więc wszystko zrobiłam własnymi rękami - baldachim uszyłam, makramę zrobiłam, miśki zawiesiłam i jest. 


Kosz ze stelażem na biegunach - koniecznie. Wiem, że są dzieci, które w nim nie śpią, moje spały i Kaja też śpi. Uwielbiam kosz za to, że mogę go zabrać wszędzie. Do kuchni, do łazienki, mogę postawić przy łóżku. Ideał. 


Śpiworek mumia, miałam dla Kajetana, mam dla Kai. To jest coś, bez czego nie wyobrażam sobie zimy i jesieni. Owinę, zawinę i nie muszę się spinać z kurtkami, czapkami. dziecku jest ciepło, mi wygodnie. Można? Można!



Chusta. Wolne ręce, dzidzia przy mnie, bliskość. Wszystko, co najlepsze. Nie będę się teraz rozpisywać o wadach i zaletach chusty elastycznej i kółkowej, bo o tym szykuję oddzielny post, ale zdradzę Ci, że to moje pierwsze zderzenie z kółkami i jestem bardzo, bardzo na tak.

Wózek - chciałam mały, lekki, nowoczesny i dostosowany do moich potrzeb, padło na Bugaboo Bee. 

Nie wyobrażam sobie również macierzyństwa bez dużego bambusowego otulacza, bez aspiratora do nosa, bez smoczka i bez karmienia piersią. 

Wiesz, co Ci jeszcze powiem? Że absolutnie żadna z kobiet, która będzie kompletowała swoją pierwszą wyprawkę nie będzie się liczyła ze zdaniem innej mamy, dlatego, że te zakupy i to wszystko jest mega przyjemne. Dlatego dziewczyny kupujcie, szalejcie i wyżywajcie się zakupowo, bo przy kolejnych wyprawkach będzie to wyglądało zupełnie inaczej. 


OSTATNICH DWANAŚCIE MIESIĘCY

OSTATNICH DWANAŚCIE MIESIĘCY

Czy nowy miesiąc jest dobrym powodem do podsumowania ostatniego roku? Ani dziś poniedziałek, ani Nowy Rok, ani nawet nowy rozdział. Szykuję serię wpisów, trochę wyjaśniających, trochę pokazujących. Dziś jednak chciałabym opowiedzieć, a raczej pokazać nasz ostatni rok w zdjęciach. Dlaczego dziś? Dlaczego rok? Już tłumaczę. Rok temu o tej porze już wiedziałam. Bałam się, płakałam, nie wiedziałam, jak to życie poskładać. Niby wiedziałam, ale jednak nie dopuszczałam do siebie myśli. Niby wszystko miało się zmienić, ale ja wypierałam to, co było już tak oczywiste. Rok temu serce zabiło mocniej, łez było zdecydowanie za dużo, oddech przyspieszył, a oczy nie chciały widzieć tego, co było jednoznaczne. Dwie kreski na teście - strach, lęk, załamanie. Dziś, rok później - dziękuję, że tak się stało. Dziś czuję się spełniona. Dziś nie zmieniłabym nic, nie cofnęłabym czasu, nie podjęłabym innych decyzji. Dziś mam pewność, dziś wiem. Dziękuję Kajusiu, że to mnie wybrałaś na swoją mamę. Dziękuję. Nie będę pisała więcej. Pokażę. Na słowa będzie jeszcze czas. Chciałabym Cię tylko delikatnie wprowadzić w zmiany jakie zaszły w naszym życiu.


















Lubisz nas na FB?
Śledzisz nasz Instagram?


Copyright © 2014 ja-matka.pl , Blogger