ŚWIĄTECZNY CZAS

Zwykła, grudniowa niedziela. Łyżwy, obiad i ciepły koc... Tak było kiedyś. Teraz w biegu łyżwy, szybki obiad i korzystamy jak najwięcej, dopóki jest jeszcze widno. Od dłuższego czasu planowałam zrobić kilka świątecznych zdjęć dzieciakom, a właściwie wpadłam na to, kiedy zobaczyłam w Pepco dość duże body w gwiazdki dla Matyldy, bo Kajetan swoje gwiazdkowe body już miał. Jakoś mi się zamarzyło, żeby wyglądali podobnie. Szybkie prasowanie, żeby zrobić tło i podłogę, odrobina światła, które wpadało przez okna dachowe i można się bawić. Yyyy..., pocić chyba. Nie wiem, nie ogarniam, jak robią to profesjonaliści. Kłaniam się i padam przed Wami na kolana. Dla mnie zrobienie kilku ujęć, które będą w miarę dobre, to jak wejście na Mount Everest, serio. 


Żaden ze mnie fotograf, ale i tak się jaram, bo w końcu mamy w domu fajne zdjęcia. Mi się podobają, mam nadzieję, że i dzieci w przyszłości docenią starania matki. Wyprasowałam prześcieradła, przyczepiłam lampki, przygotowałam ozdoby choinkowe, zieloną gałązkę, nabrałam dużo powietrza i zaczęłam pstrykać - z 183 zdjęć, które zrobiłam wybrałam tylko 37 - mało i dużo jednocześnie. Światła było mało, ale oświetlenia niestety nie mam. Mimo to jestem bardzo zadowolona i dumna. I dumna jestem z Mati i z Kaja też, bo dali radę, mimo mojej totalnej amatorki. Fajne mam dzieciaki. Najfajniejsze!






8 komentarzy:

  1. Brawo!!! Cudowne zdjęcia a dzieciaki rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia, super wyszły, a dzieciaki boskie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia :) Też nie raz robiłam tło z prześcieradeł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś mi się wydawało, że musi być profesjonalnie. Teraz ze wszystkiego robię użytek :-)

      Usuń

Copyright © 2014 ja-matka.pl , Blogger