TRAN SMAKOWY

- Mati, chodź, dam Ci syropek. - wołam.
- Dobry czy niedobry? - zadaje to samo pytanie, ilekroć podaję lekarstwa.
- Pyszny! Malinowy. - mówię.

Całemu zdarzeniu przyglądała się moja mama. W końcu pyta z niedowierzaniem:
- Dałaś jej tran?
- No tak, tran. - odpowiadam.
- Tran? Pyszny? Tak chętnie wypiła? Przecież to śmierdzi. Od razu mi się przypomina, jak mama nam podawała tran, jakie to było wstrętne. - mówi mama z obrzydzeniem.
- Spróbuj. - podaję łyżeczkę.
- Mmmm. Faktycznie pyszne. I nic nie śmierdzi. Smaczny.


Tak bym mogła podsumować ten wpis, ale z racji tego, że możesz być większym niedowiarkiem niż moja mama, to opowiem Ci od początku. Na trany z Domowej Apteczki trafiłam zupełnie przypadkiem. Jakoś w kwietniu robiliśmy wyniki - Matyldzie wyszedł niedobór witaminy D. Poszłam do apteki, poprosiłam o jakiś zestaw witamin. Farmaceutka zaproponowała mi tran z witaminą D, skrzywiłam się, bo tran nie jest dobry. Powiedziała mi jednak, że ten syrop jest smaczny, że dzieci chętnie go piją. Stwierdziłam, że spróbuję, tym bardziej, że wtedy Matylda rozpoczynała przedszkole, więc wzmocnienie odporności było jak najbardziej potrzebne. Kupiłam tran malinowy. Później na Pikniku w Ośnie, który organizowała moja Monia dostałam kolejną buteleczkę tranu o smaku mango i brzoskwinia. Każdy z nich Matylda piła bardzo chętnie. Kiedy tylko pojawiła się możliwość przetestowania innych produktów z Domowej Apteczki, ochoczo się zgodziłam, bo lubię polecać coś, co mam przetestowane, sprawdzone i jestem w pełni zadowolona.

Domowa Apteczka, to polska, rodzinna firma, która na rynku jest już od 15 lat. Zajmuje się produkcją tranów bez posmaku ryby o konsystencji delikatnego syropu. Cudowny smak. Fajne kolory, które dodatkowo przyciągają małych smakoszy. Jeśli masz w domu słodziaka, który na samą myśl o tranie ma drgawki, to wypróbuj właśnie te. Są rewelacyjne.

Kilka smaków - malina, mango i brzoskwinia, cytryna oraz owoce tropikalne. Naszym ulubieńcem są owoce tropikalne, bo smakiem przypominają witaminki w proszku, które piłam w dzieciństwie, a butelka z Peppą jest hitem. I Kajetan i Matylda uwielbiają świnki, a już picie syropku, który ma nadrukowaną Peppę, to wyższy poziom miłości. Strzał w dziesiątkę, naprawdę. Pamiętajmy, że syrop po otwarciu należy przechowywać w lodówce przez 60 dni.




W dalszym ciągu karmię piersią Kajuta, więc dodatkowa dawka witamin przyda się i mi. Domowa Apteczka wyszła na przeciw moim oczekiwaniom. Tran OMEGA 3 o smaku cytrynowym dla mamy i maleństwa. Piję go ja i pije Kajetan. Obydwoje go lubimy. Obydwoje chętnie pijemy. Wejdźcie na stronę, bo każdy tam znajdzie coś dla siebie. I dla małych i dla dużych - dla każdego.



9 komentarzy:

  1. Już nie pierwszy raz słyszę o tym tranie z domowej apteczki. Wszyscy chwalą. Chyba muszę spróbować. W tamtym roku kupiłam cytrynowy z mollersa i był straszny. Nie szło tego pić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest pyszny, jestem pewna, że będzie dzieciakom smakował. :-)

      Usuń
  2. I u nas cała trójka polubiła te trany :) A najmłodszy to kilka razy dziennie z łyżeczką mi podchodził i pokazywał, że chce jeszcze dobrego syropku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moj tez polubił ten tran bo nie ma posmaku ryby i to dzięki tobie 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo, mamy ten sam tran o smaku malinowym. Moja córeczka pije go z wielką chęcią, a ja jakoś nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim dzieciakom smakuje ta wersja malinowa, bo taką akurat mamy. Gdzieś głęboko w szafce stoi też zupełnie inny tran o cytrynowym smaku, ale tylko stoi i się kurzy, bo nikt nie chce go pić, choć jest zdrowy.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 ja-matka.pl , Blogger