JAK ZROBIĆ ŚWIECZNIK W 15 MINUT

Instagram, to piękne miejsce. Lubię tam być, lubię przeglądać. Czasem trafię na takie profile, które zaczynam obserwować po zobaczeniu pierwszego zdjęcia. Do Karoliny trafiłam przypadkiem, coś przeglądałam, czegoś szukałam. Przepadłam, bo to bardzo inspirujące miejsce. Pierwszy komentarz zostawiłam pod TYM zdjęciem. Dlaczego? A no dlatego, że moja sklejka nadal czeka, jak to ładnie określiła Karolina "nabiera mocy urzędowej". Ale tu ładnie, to blog Karoliny - inspiruje, pokazuje - koniecznie zobacz. I mnie zainspirowała do zrobienia świecznika, nie jest na pewno tak efektowny jak Karoliny, ale od czegoś trzeba zacząć. Pokażę Ci dziś, jak zrobić świecznik w 15 minut. No i najważniejsze, nie potrzebujesz zbyt wielkich umiejętności. Do dzieła.



Czego potrzebujemy?

* wolnego czasu, dosłowni chwili
* odrobiny zapału
* drewna
* farby + wałek/pędzel
* kleju
* mufki
* świeczki




Moje narzędzia dość wysłużone, bo remontowe - w ciągłym użyciu. Nie mogłam otworzyć puszki z farbą, dlatego jest taka powyginana, tubka kleju posklejana tak, że nie mogłam jej odkręcić - ale nie poddałam się. Na rynienkę do farby zawsze zakładam woreczek, żeby później jej nie myć. Dobra - wszystko gotowe, mogę działać. Zaczynam od pomalowania drewnianych podkładek - nakładałam dwie warstwy, stąd 15 minut, a nie 5. :-) Palcem nakładam klej na zakończenie mufki, przyklejam na suchą podkładkę. Chwilę odczekałam. Włożyłam świeczkę (tu też miałam problem, bo białe świeczki wyparowały, dlatego są dwie różowe). Zrobiłam dwa świeczniki, każdy inny, bo na inną ilość świeczek. Gotowe. Jest cudny. Bardzo mi się podoba, totalnie trafia w mój gust. Dziękuję Karolina. <3




Jak Ci się podoba? Lubisz takie proste pomysły?

4 komentarze:

Copyright © 2014 ja-matka.pl , Blogger