BLACK AND WHITE W POKOJU DZIECKA

Marzyłam o białej przestrzeni z czarnymi dodatkami - prostej, minimalistycznej. Jak tylko dowiedziałam się, że w brzuchu mieszka chłopczyk, zaczęłam w głowie urządzać jego pokój. 
I chociaż wtedy nie miałam jeszcze pojęcia, że niebawem kupimy domek, a oddzielny pokój dla malucha będzie realny, to intuicja nie pozwalała mi przestać marzyć. Marzyłam więc dalej, a dzięki temu dziś zapraszam Was do kącika Kajetana.



Wiecie, dlaczego białe ściany? Dlatego, że wbrew pozorom najłatwiej utrzymać je w czystości. Pomijam już fakt mojego poczucia estetyki - białe ściany sprawiają pomieszczenie bardziej przestronnym, jaśniejszym i delikatniejszym. Plamy, jakie plamy? Wystarczy albo porządna farba, albo odrobina farby w słoiczku i pędzelek, żeby pozbyć się małych łapek. Dlaczego kolor czarny? Uwielbiam to połączenie - biel z czernią, do tego szarość i jestem uszczęśliwiona. I powiem więcej, nie macie nawet pojęcia, jak Kajtek pieje do wszystkich czarnych punktów.
Nie zanudzam, zapraszam na kawę.


Literka wykonana z pomponów - POOM POUF - uwielbiam Was. Girlandę zrobiłam sama. Obrazek pobrany z internetu.


O naszej cudownej kołysce mogliście przeczytać TU - teraz, kiedy używamy jej na co dzień, mogę Wam powiedzieć, że nie wyobrażam sobie życia bez niej. Jest idealna w każdym calu. Obawiałam się, że będzie za niska, jednak nie, wysokość jest świetna, pasuje do łóżka, czy materaca. Do kupienia w niezawodnym Muppetshop.



Prezent od Siostry jest zawsze przy Kajtku. Matylda o nim pamięta i podkłada go Młodemu, jak tylko zaczyna płakać. Kiedyś to docenisz Chłopaku. Króliczek Maileg do kupienia również w Muppetshop.


Cudowne trójkąty, które były obowiązkowym elementem wystroju, zdobią 3 ściany. Nie są naklejone na całe ściany, ozdabiają małe fragmenty, ale dzięki temu mają swój urok. Jest ich około 60 szt. - klej mają bardzo dobry, a przyklejanie ich jest dziecinnie proste, mi pomagała Matylda. Do kupienia TU.



Lampki od Cottonove Love uwielbiam. Są z nami od narodzin Mati, zmieniamy tylko kolory. Wystarczy kupić nowe kuleczki i mamy całkiem nowy zestaw. Nasze dają mocno przytłumione światło, na tym mi zależało, żeby za bardzo nie wybudzać Kajtka w nocy.




Tego stworka uszyłam sama, w środku ma coś grzechoczącego. Całkiem fajnie Kajto zwraca na niego uwagę.



Pomału zaopatrujemy się w gryzaki i wszystkie inne zabawki, które Kajtka zajmą choćby na chwilę. Żyrafki Sophie są tak ładne, że gdybym nie wiedziała, że to gryzak, to mogłyby dla mnie robić jako figurki ozdobne - do kupienia również w Muppetshop.


Na koniec moja cudowna lampa. Wielka żarówa - pierwszy zakup do nowego domu. Będzie sentymentalna - damy ją w spadku dzieciom :-D.

Jak Wam się podoba?
Lubicie takie dość surowe pomieszczenia, czy jednak wolicie kolory?

14 komentarzy:

  1. Prześliczna ta kołyska muszę bratu podrzucić linka bo niedługo urodzi mu sie córcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczna i mega przydatna, nie wyobrażam sobie życia bez niej :-)

      Usuń
  2. Wygląda bosko :) Elementy delikatne a zarazem nadające charakteru. Mega :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pokój śliczny. Tak pewnie byśmy urządzili pokoik dla naszej córeczki gdybyśmy mieli własne mieszkanie aczkolwiek tez jest bardzo jasny z czarną ścianą i elementami podróżnego różu. Kołyska jest mega. Mamy podobną i właśnie wysokość to największy plus tej kołyski. Mała juz z niej pomału wyrasta i właśnie szukamy tradycyjnego łóżeczka :-)
    Super wpis, milo się czytało :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej się obawiam, że Kajtek niebawem wyrośnie z kosza i co ja pocznę :-( :-D

      Usuń
  4. Ja salon urządziłam na biało-szaro, ale u dzieci takie kolory by nie przeszły ;) Dobrze, że udało mi się przekonać córkę do jasnoróżowych ścian, bo chciała ciemny fiolet :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystam póki mogę ja decydować o kolorach i wystroju :-)

      Usuń
  5. Piękny pokoik. Kołyska śliczna a maleństwo w niej cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super:) Powiedz gdzie kupiłaś tą wielką szarówę???JUest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żarówkę wypatrzyliśmy w Leroy Merlin, ale kupiliśmy w osiedlowym sklepiku z oświetleniem, bo była tańsza :-D. Są różne rozmiary i możliwość wybory szkła :-)

      Usuń

Copyright © 2014 ja-matka.pl , Blogger