OLEJ JOJOBA

Olejki do ciała, do włosów, czy oliwki zawsze powodowały we mnie odruch obronny. Nie lubiłam ich konsystencji, nie wierzyłam w ich właściwości i do tego plamy na ubraniach, z którymi trudno było walczyć. Broniłam się do czasu, aż nadarzyła się okazja, żeby sprawdzić i przetestować na własnej skórze.

Jakiś czas temu na nóżkach Matyldy - pod kolankami - pojawiły się zaczerwienienia. Najpierw tylko na jednej nodze, później na drugiej - z maleńkich plamek zrobiły się dość duże rumiane miejsca. Zmieniłam płyn do płukania, poradziłam się lekarza i czekałam na wizytę u dermatologa. Lekarka stwierdziła, że to żadna alergia pokarmowa, bo to dziwne, że tylko pod kolanami. Najdziwniejsze jednak było to, że ani to nie swędziało, ani nie bolało, a dodatkowo raz było, a raz znikało. Nie miałam już pomysłu, kupowałam coraz to inne specyfiki, tylko portfel na tym ucierpiał niestety. Wtedy też natrafiłam na produkty firmy mokosh. Pomyślałam, że może to być coś, co pomoże Mati, a i ja przekonam się do olejków.


Olejek jojoba ma wiele zastosowań. Można go stosować tak naprawdę na całe ciało, a nawet na włosy i paznokcie. Ma właściwości przeciwzapalne i nawilżające. Najważniejsze jest to, że jest kosmetykiem hipoalergicznym i można go używać od pierwszego dnia życia, ponieważ to specyfik naturalny. Wzbogacony witaminą A i E.


Po pierwsze, to uwielbiam kosmetyki tak cudownie zapakowane. Jak widzę zwykłe pudełeczko z kilkoma prostymi napisami, to buzia mi się uśmiecha. 

Po drugie olejek dla dzieci okazał się rewelacyjny także dla dorosłych.

Po trzecie nie zostawia plam. Mati uwielbia smarować się sama, więc plamy są nieuniknione, jednak kiedy zrobiła plamę na nowej bluzce, to musiałam mocno zacisnąć zęby. Po praniu na bluzeczce ani śladu.


Mati pomogło. Nie wiem na jak długo, ale na razie nic na nóżkach nie ma. Dodatkowo smarowałam jej paznokcie u stóp, bo dość mocno się łamały i rozdwajały, dzisiaj wyglądają o niebo lepiej.

Sama wpuszczam kilka kropelek do kąpieli i nie muszę się niczym smarować, bo skóra jest rewelacyjnie nawilżona. Ciążowy brzuch też często traktuję olejkiem, bo niby rozstępów nie mam, ale nie wiem, co będzie dalej. Ostatnio zaczęłam olejku używać do zmywania makijażu, sprawdza się fajnie. Ktoś mi ostatnio polecał, żeby stosować olejek na spierzchnięte usta, póki co nie mam takiego problemu, ale jak przyjdzie jesień, zima, to pewnie spróbuję.


Niestety jest też jedna rzecz, która mega działa mi na nerwy. Dozownik z pompką. Olejek podczas wyciskania rozlatuje się na wszystkie strony świata i o ile nie przeszkadza mi to, kiedy dozuję na wacik, to dostaję szału, kiedy psikam bezpośrednio na skórę. Jednak to błahostka w porównaniu z plusami, które niesie za sobą używanie kosmetyków naturalnych. Bardzo dziękuję za możliwość skorzystania z olejku i przekonania się do niego. Serdecznie polecam.

2 komentarze:

  1. Rozdwajające się paznokcie... Moje u rąk są fatalne. Miękkie. Łamią się i wyginają we wszystkie strony. O zapuszczeniu nie ma mowy. Myślisz że olejek naprawdę mógłby mi pomóc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zależy od tego, jak bardzo Ci się rozdwajają, ale uważam, że warto spróbować. Mati paznokietki u nóg miała straszne, pękały wiecznie, łamały się, a teraz wyglądają naprawdę o niebo lepiej. Konieczna jest jednak systematyczność.

      Usuń

Copyright © 2014 ja-matka.pl , Blogger