IMIĘ DLA BĄBLA

Wybór imion dla dzieci jest nie lada wyzwaniem. Chciałoby się, żeby było wyjątkowe. Problem w tym, że imię wybieramy my, a nosić je będzie mały człowiek. Fajnie, jeśli to co my wybierzemy, przypadnie do gustu dziecku. Moje imię do pewnego momentu było jakieś takie nijakie - w klasie miałam 3 Karoliny, więc czym tu się wyróżniać. Nienawidzę jak mówi się do mnie "Karolinka". Jako dziecko chciałam mieć na imię JAGODA - dlaczego, po co, jak - nie mam pojęcia.


Matylda bardzo długo była bezimienna. Mieliśmy kilka typów, ale ostateczną decyzję podjęliśmy, jak Mati pojawiła się po tej stronie brzucha. Miała być Matyldą albo Agatą. Czasem mam wrażenie, że to imię stworzone dla niej. Pasuje idealnie i nie wyobrażam sobie, żeby nazywać ją inaczej. Ona sama dla siebie najpierw była Tidą, a teraz konkretnie Matildą. 

Gdyby Mati urodziła się chłopcem, to pewnie byłaby Kajetanem  <3. Jakoś nam to imię przypadło do gustu, ale ostatnio zaczęliśmy się zastanawiać, czy naszego syna nazwiemy Kajtkiem. Choć w zasadzie żadnych innych pomysłów nie mamy, to ostateczna decyzja nie zapadła. 

Matylda mówi, że w brzuszku jest Katek. Spodnie, które przywlekłam z lumpeksu też są dla Katka. No i Katkowi trzeba kupić skarpetki i wózek. I pampersy też są dla Katka.

Kajetan jest moim faworytem i na 99% tak nazwiemy naszego syna <3. To chyba jedyne imię, które obydwoje akceptujemy. Jedynym kryterium przy wyborze była literka "K" na początku :-).

Podoba mi się również Kornel, ale M. nawet nie chce o tym słyszeć.
Do porodu jeszcze trochę czasu, może jeszcze coś nam w głowach zaświta, zobaczymy.

Jak mają na imię Wasze dzieciaki?
Imię wybieraliście jeszcze w ciąży, czy tuż po narodzinach malucha?
Macie swoje ulubione imiona?


****************************************

Na FB małe rozdanie - zapraszam :-)

24 komentarze:

  1. Od czasow liceum mialam przygotowana listę imion , którą co jakis czas modyfikowalam. Jednak gdy zaszłam w ciążę żadne z tych imion nie pasowało nam i zostało Bianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bianka bardzo mi się podobała, ale M. kategorycznie odmówił :-)

      Usuń
  2. Zastanawiałam się jak rodzice Matyldek nazywają swoich synków :) U Was Kajetan, u innej blogerki Beniamin, mi chodzi po głowie w przyszłości dalekiej Witold ;) Zobaczymy co będzie, ale oby był syn, bo najlepsze imię żeńskie już zajęte :D Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dziewczęcym imieniem też miałabym ogromny problem :-)
      Beniamin też bardzo pozytywne imię :-)

      Usuń
  3. Ja przez lata mówiłam, że jak będziemy mieć syna, nazwiemy go Julek, ale jak zaszłam w drugą ciążę i dowiedziałam się, że będzie chłopiec to imię jakoś mi do niego nie pasowało. Kajtek bardzo się podoba i jak byłam w ciąży z synkiem nawet rzuciłam mężowi to imię, ale on miał w dzieciństwie psa Kajtka i nie chciał o tym słyszeć. My mamy Zosię i Stasia, a gdyby zachciało się nam jeszcze jednego brzdąca pewnie synek byłby Witkiem lub Czesiem, a córka Marysią lub Janką. Kocham tradycyjne polskie imiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te skojarzenia są najlepsze :-)
      Mieszkałam w blokach całe dzieciństwo, piesków Kajtków było sporo, ale faktem jest, że w głowie zawsze coś świta :-)
      Janka <3

      Usuń
  4. Moje dzieci miały się nazywać Maurycy i Rozalia :) ale ostatecznie daliśmy im inne imiona. Teraz nie wyobrażam sobie, żeby Piotruś był Maurycym, Piotr pasuje do niego idealnie, imię dostał jak jeszcze był w brzuchu, jak zobaczyliśmy go na usg 3d. Jak się urodził to zastanawialiśmy się jeszcze nad Dominikiem, ale już tak się przyzwyczailiśmy do Piotrusia, że został Piotruś. Natomiast Madzia dostała imię po porodzie bo na żadnym usg nie pokazała swojej twarzy. Nie wiem skąd mi takie imię przyszło do głowy, bo na 99% miała być Agatą, ale zmieniłam zdanie jak położna przy porodzie zapytała się czy synek to Jacek - nie lubię takich skojarzeń. Zawsze podobała mi się Iza, ale nie pasuje do nazwiska. W sumie żałuję, że nie nazwałam jej Sylwia, ale mężowi to imię się nie podobało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę tych imion było w takim razie :-)

      Usuń
  5. Moja córka nazywa się Zosia, imię wybraliśmy jeszcze w ciąży i teraz wiem, ze pasuje ono do niej jak żadne inne. Rozważaliśmy jeszcze Antosia i Zuzia.
    Imiona męskie jakie mi sie podobają to: Franciszek, Antoś, Tadeusz (ale Mr Right nie chce o tym słyszeć;) lub Staś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staś i Tadzio piękne <3
      Kiedyś dawno mówiłam, że córkę nazwę Zosia, minęło mi :-p

      Usuń
  6. Bedac w pierwszej ciazy nie chcielismy znac plci dziecka. Wiec i nad.imieniem sie nie zastanawialismy bardzo. Jednak.dla chlopca mial byc Kacper. Ale urodzila sie corka i imie wyszlo przypadkowo. Lezac przed porodem w sali wisial kalendarz a ze byl czerwiec i imieniny Alicji oboje z mezem pomyslelismy ze gdy bedzie dziewczynka bedzie Ala i tak sie stalo. Maz byl przy porodzie i pierwsze co powiedzial.ze to Alusia☺ a z synkiem od poczatku chcielismy Janka. No i jak na usg wyszedl chlopak to juz Jan pozostal. Lubie tradycyjne i polskie imiona. Sama mam na imie Olga kiedys nie.lubilam tego imienia a teraz jest okej☺ choc i tal wszyyscy wolaja na.mnie Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś mój syn też miał nazywać się Jaś :-)

      Usuń
  7. Mi podobaja sie dla chlopca: Piotr i Antoni ewentualnie Krystian a dla dziewczynki Łucja. Bianka i Laura sa jeszcze okej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie niesamowicie podobają się stare imiona :) Pierwotnie mieliśmy typy Zuzia i Mikołaj. Ale tamtą ciążę straciłam, stwierdziliśmy więc, że nasz maluch ma któreś z tych imion i już ich nie ruszamy. Córcia miała być chłopcem - Jasiem. Jak okazało się, że to babeczka, postanowiliśmy dać jej na imię Emilia. Wszyscy mówili, że Emilki to łobuziary i tak jest ;) Imię pasuje do niej idealnie!
    Teraz... Z początku chciałam Gabriela, ale to ciężko wymówić w Belgii. Będzie więc Antosia a jeśli chłopiec to Jaś, chociaż i Antoś za mną chodzi ;)

    ps. Swojego imienia nie trawię :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam Polkę, która przez pół ciąży miała być Anielą :) Ale mąż w końcu zdecydował na Polę i tak zostało, teraz sobie nie wyobrażam by ten diabeł miał być Anielką :P
    Teraz jeszcze nie wiem czy będzie chłopiec czy dziewczynka, ale mamy po kilka propozycji imion, więc pewnie wyjdzie po porodzie, jak zobaczymy Maluszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polą w moich myślach była też Matylda, ale sama nie decydowałam :-p

      Usuń
  10. My na długi czas przed zajściem w ciążę wiedzieliśmy, że nasza córeczka będzie Martynką. Nie pamiętam już skąd nam się to wzięło, ale Martynka jest i nie wyobrażam sobie żeby miała inne imię ;)) Dla drugiego bąbla płci żeńskiej też mieliśmy od dawna imię - Oliwia. Natomiast mi od jakiegoś czasu strasznie podoba się Pola, ale mąż nie chce o tym słyszeć niestety. A jeśli okaże się że w brzuchu mieszka chłopak, to będzie zonk ;)) Nic nam się wspólnego z męskich imion nie podoba póki co. Ale też za bardzo na razie nad tym nie medytujemy, zaczekamy aż się lokator brzuszkowy ujawni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech ujawnia się szybko, żeby nie było niespodzianki przy porodzie :-)

      Usuń
  11. W 1 ciąży płeć dzieciątka poznalismy prawie miesiąc przed porodem - więc wybieralismy zarówno z damskich jak i męskich imion. Dla dziewczynki było wybrane Martyna, a dla chłopca Wiktor. Jednak kilka dni przed porodem spodobało mi się imię Ksawery. Biłam się z myslami, które imię wybrać? Stanęło na Ksawerym i nie żałuję. W 2 ciąży szybko dowiedziałam się,że będzie znów chłopak, więc przeglądalismy te męskie imiona i przeglądalismy i stanęło na Patryku. Teraz, jak byłam 3 raz w ciąży, też długo nie znalismy płci dzidzi, więc szukalismy imienia zarówno dla synka jak i dla córci. Obstawialismy Kornelia, Martyna oraz Karol, Dominik, Artur, a mąż dorzucił jeszcze Huberta. No i po poznaniu już płci, bój toczył się pomiędzy Arturem a Hubertem. Hubert przeważył i też cieszę się z tego. Oj tak ciężko wybrać imię dla dzieciątka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze "za małolate" chciałam.mieć Kubę lub Zuzie. A pprawie dwa lata temu pojawił się Franek. Wg imię jak dla niego szyte na.miarę :-) choć sam na siebie mówi niunio. W czasie.ciąży stawiałam na Oliwiera,choć teraz jakoś nie bardzo mi się.podoba. A gdybym miała jeszcze raz wybrać dla.chłopca to Leon. :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 ja-matka.pl , Blogger