MAŁE KRÓLESTWO

Mały Człowiek ma swój pokój. Śpi w nim od początku, ale bawi od niedawna. Wcześniej służył nam jedynie jako sypialnia, dlatego, że Matylda lubi ciemność, jak tylko zobaczyła odrobinę światła, to było po spaniu, więc okno zasłoniłam kocami, bo rolety mieliśmy jasne. Nie chciało mi się codziennie ściągać i zakładać tych wszystkich "zasłon", więc w pokoju była ciemnia. Postanowiliśmy to zmienić :-). Ściany były białe i takie miały zostać - wystarczyło położyć tapetę, dorzucić trochę dodatków, mebli i gotowe. No, no, żeby nie było zbyt łatwo, to dzisiaj w pokoju już wiele bym zmieniła, a dopracuję go za jakiś czas. Większość rzeczy zrobiłam i uszyłam sama, więc zaoszczędziłam sporo pieniędzy. I tak sobie myślę, że ten pokój, to faktycznie teraz jest bardziej dla mnie, dopiero jak Matylda zacznie sama o sobie decydować, to będziemy zmieniać.
Nie trzymam Was już dłużej, zobaczcie sami.


Wymieniliśmy drzwi, bo wcześniej były przesuwne - nie wygłuszały w ogóle, ale był praktyczne, bo zajmowały mało miejsca, mimo to wolę normalne drzwi.


W miejscu materaca powinno stać łóżko, bo Mati będzie już spała w takim dorosłym - jest w drodze. Do łóżka jest pościel w czarne gwiazdki na białym tle połączona z żółtą bawełną - szyłam sama.



Tapeta jest w grochy. Kładłam też sama - z małą pomocą M. I wiecie co, okropna była. Kładłam wiele razy tapetę, ta wydawała się bardzo prosta do położenia, nic bardziej mylnego. Miała jakąś wadę, ale nie oddawaliśmy jej, bo położona w całości nie wygląda źle. Kilka kropek pasowało, kilka nie - i tak ciągle :-/


Tu są zabawki - pochowane, bo w ciągu dnia wygląda, to zupełnie inaczej :-p. Wszystkie kosze szyłam sama, namęczyłam się, ale uszyłam. Nie mogłabym tego robić zarobkowo, podziwiam wszystkich, którzy w taki sposób zarabiają.


Wymieniliśmy też rolety na te podgumowane, fajnie zaciemniają. Za oknem mamy fioletowy bez - w maju mamy cudne widoki. Firanki, to też moja robota.


Tablica pierwotnie miała kształt dwóch domków, ale po artystycznym malowaniu biała ściana była brudna, więc zamalowaliśmy i położyliśmy farbę magnetyczną. Stoliczek i krzesełko, to strzał w dziesiątkę - Mati uwielbia ten zestaw.


Takie zrobiłam ozdoby, żeby ściany nie były puste.


Tutaj też moje dzieła - zdjęcia i serduszko - napracowałam się okropnie.
Huśtawka, to moja zmora - Tyldzia bujałaby się najchętniej cały dzień.


No i kulki. To jest to. Agnieszka znowu przyszła z pomocą. Wymieniliśmy tylko nasze bawełniane kule i mamy nowy zestaw i wyszło taniej niż zakup nowego zestawu. Stare kule schowane, może wrócą do łask za jakiś czas. Docelowo będą oświetlały dużą literę M, ale nie jest jeszcze gotowa.


Dywan totalny niewypał - podoba mi się, ale przyciąga każdy okruszek, więc wszystko na nim widać. Z drugiej strony czego się spodziewałam po czarnym dywanie :-p. Przy najbliższej finansowej okazji wymienimy :-).

Wiem, że większość pokoi teraz wygląda tak samo, ale mi się to podoba. Kolory jak najbardziej na topie, wszędzie je znajdziecie. Białe ściany pozwalają na wariacje, bo zmienię kilka dodatków i już będzie inaczej.

I co, podoba się?
Może macie jakieś sugestie?

19 komentarzy:

  1. Tapeta w kropki świetna! Dywan też mi się podoba, ale akurat nam na razie nie pasuje kolorem. Ślicznie, lubię jak są pojedyncze elementy rzucające się w oczy a pozostałe neutralne:) Tak oryginalnie a zarazem przejrzyście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grochy uwielbiam, Mati jak na razie podziela moją miłość, codziennie je "liczymy" - zawsze są "tsi" :-p. Lubię taki minimalizm i staram się go stosować w życiu :-).

      Usuń
  2. Dla mnie tapeta w kropki wymiata...jest mega:)))))
    I wielki szacunek za to, że wszytsko sama poszyłaś i nakleiłaś....o mamo:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pisze, to Mistrzyni spełniania marzeń :-D
      Dla mnie to wyzwanie, ale nie jest źle :-)
      Dziękuję :-*

      Usuń
  3. Pięknie! Naprawdę pięknie. Zdolna jesteś bardzo!
    Pytanie z innej beczki. Jak Wam sprawdza się ten pchacz? I z jakiej konkretnie marki jest? Bo właśnie poszukuję i ten model mnie totalnie zauroczył, ale wybór jest tak wielki, że oczopląsu już dostałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-*
      Pchacz - wózek, tak?
      Kupiliśmy gdzieś na allegro, zaraz podam Ci link.

      Usuń
    2. O! To jest nasz http://allegro.pl/wozek-dla-lalek-drewniany-ladny-lakierowany-3-i4720593435.html - tylko my przełożyliśmy rączkę na drugą stronę. Patrzę teraz na allegro, a tych cudnych wózków jest więcej niż wcześniej :-)

      Usuń
    3. Dzięki! Jest piękny! A jak ze stabilnością i innymi parametrami, na które warto zwrócić uwagę, a o których ja jeszcze z racji niedoświadczenia nie mam pojęcia:)?

      Usuń
    4. Ważne, że kółka mają gumę - bo nie hałasują mocno. Stabilność, to różnie, ale generalnie na początku Młoda bardziej bawiła się kółkami, więc odwracała do go góry nogami :-p Wchodziła też do niego - teraz głównie usypia lalki :-)

      Usuń
  4. Dużo tych kropek :) Dywan rewelacja i te świecące kule

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widzę miejsca na Twoje łóżko ! Czyżbyś się już wyprowadziła do swojej sypialni? ;) Dąbrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia, nie drąż tematu :-p
      Faktycznie, śpię w swojej sypialni :-)
      Taki też był zamiar podczas remontu, żeby wyrzucić łóżko z pokoju Młodej, to nie będę miała gdzie spać :-D

      Usuń
  6. wyszło przepięknie! :)
    pokój IDEALNY dla dziewczynki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-*
      Uwielbiam spędzać czas z Matyldą w jej pokoju :-)

      Usuń
  7. Witam, a ja mam pytanie jaka podłoga jest ułożona w pokoju, jaki kolor i firma, bo bardzo mi się spodobał. Grochy super, ja chcę mieć grochy w kuchni bądź jadalni :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 ja-matka.pl , Blogger