WRÓCIŁAM

Moi Mili, przepraszam, troszkę Was zaniedbałam, ale tyle się działo, doba była za krótka na cokolwiek, ale obiecuję poprawę - Was jak najbardziej czytałam, nawet czasem skomentowałam - teraz wróciłam.

Minęły Święta - spędziliśmy je bardzo rodzinnie. Nasze pierwsze wspólne Święta! Tak na prawdę w ogóle nie było nas w domu, tylko na noce wracaliśmy, ale to akurat mocno mi odpowiadało, bo nie ma to jak u siebie w domku :-) Matylda nawet ściągnęła swoją pierwszą bombkę z choinki :-) Prezenty też dostała, ale bardziej interesowały JĄ świecące lampeczki.

Sylwester - też minął. Spędziliśmy wieczór razem z M., od dawna nie byliśmy sami w domu - było cudownie. Nie mogłam się doczekać, kiedy nareszcie będzie ten sylwester. Bałam się, że zaśniemy, ale nie - nadrobiliśmy gadanie/oglądanie filmów i przytulanie :-) Dużo nie brakowało, a powitałabym Nowy Rok karmiąc Matusię, ale skończyłam za 2 minuty północ - Matylda zasnęła. Na Nowy Rok postanowień brak, lubię planować, notować itd., ale postanowień nie robię, bo jak mam zamiar coś wprowadzić w życie, to robię to już teraz w tym momencie - przynajmniej się staram :-p Może to trochę jest tak, że boję się, że nic nie wyjdzie z moich postanowień. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku - szczęścia!

Na ten Nowy Rok mam kilka planów odnośnie bloga, może zrobi się troszkę ciekawiej (?), ale o tym innym razem. Uciekam odpoczywać - dobrej nocy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 ja-matka.pl , Blogger