DAŁAM RADĘ

Marudziłam, narzekałam, stękałam, a i tak posprzątałam i swoje zrobiłam. Fakt, że zajęło mi to dobry tydzień, ale gotowe :-) Przez ostatnie 3 dni byłam sama z Matyldą i aż uwierzyć nie mogę, że tyle udało mi się zrobić, grzeczne mam dziecko. Jeszcze tylko skończyć to, co zaczęłam (Wam też pokażę, co matka uszyła) - schować maszynę i obiecuję sobie, że zaczynam odpoczywać. Od kiedy Mati jest z nami, zastanawiałam się, jak to jest, że ja nie padam wieczorem na twarz ze zmęczenia, ale teraz już wiem, teraz wieczorem marzę tylko o łóżku.

Od niedzieli zaczynam piec :-) Ja Wam nie pisałam, ale ja uwielbiam piec - niestety teraz robię to rzadko. Wiadomo Dzieć najważniejszy. A co będziemy piec? Będzie sernik z białą czekoladą, będzie metrowiec (musi być!), będzie ciasto kruche z pianką i malinami i specjalnie dla M. będzie sernik na zimno - o! Się matka napracuje.

Wigilia - jeszcze kilka dni i Wigilia. Generalnie od kiedy nie jestem dzieckiem, jakoś nie czekam na święta. Te będą inne, te będą wyjątkowe, bo pierwszy raz z Naszym Maleństwem i mimo Mati nie będzie kumała, co się dzieje, to chcę się postarać, chcę już teraz pokazać Matyldzie, że święta, to czas wyjątkowy i rodzinny :-) No właśnie, a w nawiązaniu do Wigilii, to co ja będę jadła? Karmię piersią, więc niestety wiele potraw nie spróbuję :-( Co Wy jadłyście na Wigilii? Macie jakieś sprawdzone przepisy, którymi mogłybyście się podzielić? 

Idę nadrabiać zaległości u Was!

4 komentarze:

  1. Przybyłam, jestem! :)
    Miło mi także, że dodałaś Nasz blog do poczytywanych w wolnej chwili :)
    Dziękuję <3
    Zazdroszczę talentu do wypieków, ja niestety noga w pieczeniu :(, chociaż pierniki na Święta są i sernik też się jakiś ukręci :))
    Także, czekam na Święta, Nowy Rok- pierwszy z małą Polą!
    A wigilię jeść jadłam bo jeszcze w ciąży chodziłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam, zaglądam, odwiedzam Was :-) Cały przeczytałam i czekam na więcej.
      Tyle z tym emocji związanych, z tym całym czekaniem, bo wszytko pierwszy raz! :-)
      Ja w zeszłym roku zaczynałam ciążę, a że mdłości i wszystko, co najgorsze miałam od początku, to nie najadłam się wcale.

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie wiem do końca jak nasza Wigilia będzie wyglądała, bo jesteśmy w terminie:) O Twoich wypiekach z chęcią bym poczytała:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo - na pewno pokażę to, co przygotowałam :-) Będziesz wtedy za pewne zabijała czas, karmiąc Maleństwo :-) O ile będziesz karmiła piersią :-) Ja codziennie wchodzę do Was z nadzieją, że jest już info, czy może Maluszek już jest po drugiej stronie brzuszka - czekam na wieści :-D

      Usuń

Copyright © 2014 ja-matka.pl , Blogger