ZMIANY

Minął nam wspólny 3 miesiąc poza brzuszkiem. Wiele się zmieniło przez ten czas, ja też się zmieniłam. Nie jestem już chyba tak spanikowana, taka przestraszona i najważniejsze - nie jestem już taka poddenerwowana. Mam wrażenie, że nastała pewna harmonia, która pewnie jeszcze milion razy się zmieni, ale na dzień dzisiejszy jest super.

Matylda jest karmiona piersią, karmię ją na żądanie, ale wychodziło nam co 2 godziny, żeby mała była najedzona, potrzebowała około 10 minut ssania - nagle pewnego dnia przystawiam ją jak co dzień co 2 h, ale Mati ssie tylko 3-5 min, więc zaczęłam sie zastanawiać, co jest grane. Chwilę mi zajęło dojście do tego o co chodzi (dokładnie 2 dni) - Matylda chce teraz jeść co 3 godziny (jak potrzebuje częściej, to oczywiście dostaje) i przez około 7-8 min :-) Nie, nie - nie robimy wszystkiego z zegarkiem w ręku, wszystko jest elastyczne, ale mniej więcej wiem, ile potrzeba czasu, żeby Niuńka wypluła cycka z buzi :-) 

Matylda od pierwszych dni w domu śpi w swoim łóżeczku/kołysce, może 3 razy spała z nami, a w zasadzie ze mną, bo Matusiowy Tata ma problemy ze snem i śpimy w oddzielnych pokojach teraz. Ja z Matylda, Tata w naszej sypialni. Od kilku tygodni zbieram się z zamiarem powrotu do swojego łóżka, ale ciągle mam jakieś obawy... - a może to wygoda, bo teraz, jak tylko Mati się obudzi, to dostaje cyca i śpi dalej (zasypia sama w kołysce - ale tylko w nocy), a śpiąc w swojej sypialni będę musiała wstawać, chodzić. No, ale najwyższa już pora, żeby przytulić się do M., a nie do poduszki :-) 

Pierwszy raz od nie pamiętam jak dawna piję kawę rano, dodatkowo mogę napisać post, a Matylda najpierw chwile drzemała, a teraz zabawia się na macie - chwilo trwaj :-) Matę mamy świetną, sama mam ochotę się czasem nią pobawić. Ile my tych mat oglądaliśmy, jak długo się zastanawialiśmy nad wyborem tej odpowiedniej, ale udało się - kupiliśmy w końcu matę firmy LAMAZE - KOSMICZNA SYMFONIA. Mata jest ekstra, ma wyraźne wzory, wielkie i kontrastowe oczy stworów, każda z zawieszek ma w środku jakiś dźwiękowy akcent (piszczy, szeleści, stuka), ma też lusterko, które Matylda uwielbia, no i dodatkowo 2 melodyjki oraz możliwość poruszania pałąkami maty - wtedy stwory same się poruszają. Polecam ją z czystym sumieniem, nie jest najtańsza, ale są też droższe, nam udało się kupić w promocji.



2 komentarze:

  1. Super ;)) wracaj do M :) nacieszcie sie soba :):D
    U nas przelom...;/ Julka spi w wozku - gondoli... 9 msc dziecko spi w gondoli dla malucha...
    Lozeczka jak znienawidzila tak nienawidzi... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że znalazłaś na Małą jakiś sposób, każdy jest dobry o ile jesteście zadowolone :-)

      Usuń

Copyright © 2014 ja-matka.pl , Blogger